Zabytkowa willa wyburzona…

Nasza członkini Martyna Urbańczyk informuje o smutnym losie willi Wiesława Lisowskiego i przylegającego do niej ogrodu przy ul. Wierzbowej… ⤵️

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Dzisiaj żywotu dokonała willa Wiesława Lisowskiego przy Wierzbowej 28, wpisana do ewidencji zabytków. Od kilkunastu dni na działce trwało karczowanie — pod piłami spalinowymi padły 18-metrowy kasztanowiec i kilka podobnej wielkości klonów. Wszystko na niewielkiej przestrzeni między blokami spółdzielni, gdzie wkrótce ma powstać deweloperka na 80 mieszkań.
Na wyburzenie zgodę wydał Konserwator Zabytków, pod warunkiem inwentaryzacji i zachowania niektórych elementów. Dzisiejsza rozbiórka nie wyglądała, jakby ktokolwiek przejmował się zachowaniem czegokolwiek, więc skierowałam pisma z wnioskiem o kontrolę do Konserwatora i nadzoru budowlanego. Niestety, nie udało mi się dowiedzieć czy zgoda na rozbiórkę została wydana, bo nie jestem stroną. Rozczuliła mnie wypowiedź urzędniczki, że na pewno taka zgoda jest, bo nikt by nie wyburzał bez niej budynku… Naprawdę, oczekiwałabym większego kontaktu z rzeczywistością od pracowników magistratu. W tej sprawie również skierowałam wnioski, tym razem o informację publiczną. Zobaczymy, jak sprawa potoczy się dalej.

Oryginalny post na Facebooku

.

Dzisiaj żywotu dokonała willa Wiesława Lisowskiego przy Wierzbowej 28, wpisana do ewidencji zabytków. Od kilkunastu dni na działce trwało karczowanie — pod piłami spalinowymi padły 18-metrowy kasztanowiec i kilka podobnej wielkości klonów. Wszystko na niewielkiej przestrzeni między blokami spółdzielni, gdzie wkrótce ma powstać deweloperka na 80 mieszkań.
Na wyburzenie zgodę wydał Konserwator Zabytków, pod warunkiem inwentaryzacji i zachowania niektórych elementów. Dzisiejsza rozbiórka nie wyglądała, jakby ktokolwiek przejmował się zachowaniem czegokolwiek, więc skierowałam pisma z wnioskiem o kontrolę do Konserwatora i nadzoru budowlanego. Niestety, nie udało mi się dowiedzieć czy zgoda na rozbiórkę została wydana, bo nie jestem stroną. Rozczuliła mnie wypowiedź urzędniczki, że na pewno taka zgoda jest, bo nikt by nie wyburzał bez niej budynku… Naprawdę, oczekiwałabym większego kontaktu z rzeczywistością od pracowników magistratu. W tej sprawie również skierowałam wnioski, tym razem o informację publiczną. Zobaczymy, jak sprawa potoczy się dalej.

Oryginalny post na Facebooku

.

Łódź Cała Naprzód

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.