Łódź wykluczona z wyścigu o technologie? Walczymy o miejsce w rządowej strategii półprzewodnikowej

Rząd opublikował założenia strategii „Polska w grze o przyszłość”, która ma ukształtować rozwój branży półprzewodników w naszym kraju do 2030 roku. Na liście priorytetowych lokalizacji dla parków technologicznych znalazły się Warszawa, Wrocław, Kraków, a nawet Poznań i Gdańsk. Zabrakło na niej Łodzi. Jako stowarzyszenie Łódź Cała Naprzód stanowczo się z tym nie zgadzamy.

Sektor półprzewodników nazywany jest „ropą XXI wieku”. To tutaj rodzą się innowacje napędzające sztuczną inteligencję, motoryzację i energetykę. Decyzje o lokalizacji inwestycji, które zapadają dzisiaj, zadecydują o tym, czy za 10 lat nasze miasto będzie hubem innowacji, czy jedynie sypialnią i zapleczem dla innych metropolii.

Dlaczego pominięcie Łodzi to błąd?

Analiza potencjału aglomeracji łódzkiej nie pozostawia złudzeń – mamy wszelkie atuty, by stać się jednym z kluczowych węzłów tego ekosystemu. Nasze argumenty opieramy na twardych danych:

  • Kapitał Ludzki: Półprzewodniki to przede wszystkim ludzie. Politechnika Łódzka kształci ponad 10 tysięcy studentów na kierunkach technicznych. Uczelnia dysponuje zaawansowanym zapleczem, w tym laboratoriami typu cleanroom o powierzchni 200 m², niezbędnymi do prac nad mikroelektroniką.
  • Istniejący Przemysł: Nie zaczynamy od zera. W naszym regionie działa już 351 firm produkujących elementy elektroniczne. Mamy silny sektor EMS (montaż i testowanie), który idealnie wpisuje się w lukę w łańcuchu wartości zidentyfikowaną przez rząd.
  • Relacje z Tajwanem: Łódź wykonała ogromną pracę dyplomatyczną. Wizyty delegacji 40 firm z Tajwanu oraz Ministra Spraw Zagranicznych tego kraju to kapitał, którego nie można zmarnować.
  • Logistyka: Centralne położenie na przecięciu autostrad czyni nas naturalnym centrum logistyczno-produkcyjnym dla Europy Środkowej.

Czas na mobilizację – rządu i miasta

Wina nie leży wyłącznie po stronie Warszawy. Aby ściągnąć do Łodzi inwestycje tej skali, potrzebna jest determinacja władz samorządowych. Rządowy dokument zakłada współfinansowanie infrastruktury przez samorządy.

Tymczasem w Łodzi priorytety budżetowe budzą nasze wątpliwości. Planowanie wydatków rzędu 380 mln zł na nowe atrakcje w Ogrodzie Botanicznym, przy jednoczesnym braku zabezpieczenia środków na uzbrojenie terenu pod Park Technologiczny, jest działaniem krótkowzrocznym. Łódź potrzebuje wysokopłatnych miejsc pracy dla inżynierów, aby zatrzymać drenaż mózgów, a nie tylko kolejnych atrakcji turystycznych.

Nasze działania

Nie zamierzamy przyglądać się temu biernie. Podjęliśmy szereg działań interwencyjnych:

  1. Apel do Parlamentarzystów: Wysłaliśmy pisma do wszystkich łódzkich posłów i senatorów z gotowym projektem interpelacji do Ministra Cyfryzacji. Domagamy się wyjaśnienia kryteriów, które wykluczyły Łódź z listy rekomendowanych lokalizacji.
  2. Pismo do Ministra Cyfryzacji: Zwróciliśmy się bezpośrednio do wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego z żądaniem włączenia Łodzi do analiz lokalizacyjnych, które mają zakończyć się w 2026 roku.
  3. Apel do Prezydent Hanny Zdanowskiej: Wzywamy władze miasta do pilnych działań i powołania dedykowanego zespołu operacyjnego.

Poniżej publikujemy pełną treść wysłanych dokumentów. Zachęcamy do ich pobrania, udostępniania i pytania polityków o przyszłość technologiczną naszego miasta.